Lipcowe spotkanie w DKK1 w Grudziadzu

DKK Mówionej ma wakacyjną przerwę, a DKK1 nieprzerwanie odbywa comiesięczne debaty. W ubiegły wtorek 25 lipca omawialiśmy Biel Marcina Kydryńskiego. Z powodu wakacyjnych rozjazdów było jedynie 9 osób, ocena wysoka (w skali 1-6) – 4,95. Książka piękna i ciężka – w sensie wagowym. Z pewnością jej masa nie należy do zalet. Niezwykle przemyślana i dojrzała, chociaż miejscami nierówna. Dojrzałość szczególnie dostrzegalna, jeśli porówna się Biel z Chwilą przed zmierzchem wydaną 20 lat wcześniej. Ta pierwsza pisana przez młodzieńca zauroczonego Afryką, druga pisana ręką doświadczonego podróżnika, powracającego w te same miejsca i dostrzegającego ciągle nowe klimaty. Napisana z ogromną sympatią do miejscowej, egzotycznej dla nas, ludności. Czasami wstrząsająca, czasami zabawna. Nie zapomina się jej krótko po lekturze.

Tak napisane relacje z wielu podróży po Afryce, pamięta się bardzo długo. Inna z książek Marcina Kydryńskiego o jego ukochanej Lizbonie zachęca czytelnika do leniwej włóczęgi po tym mieście. Może wędrując wąskimi uliczkami starego miasta, zobaczymy z oddali sylwetkę Marcina Kydryńskiego, może uda nam się porozmawiać chwilę… Wszak moja osobista dedykacja w książce „…do zobaczenia w Lizbonie” do czegoś zobowiązuje.

Ale wracając do Bieli. Jako mieszkanka Grudziądza z przyjemnością oglądam zdjęcie łabędzia na stronach 620-621 zrobione „w pobliżu Grudziądza”. Taki przeskok: z Afryki do Grudziądza. Marcin Kydryński zawsze ciepło wyrażał się o naszym mieście. W lipcu na pierwszym Festiwalu Fado w Grudziądzu powiedział, że jest to najważniejsze dla niego miasto, bo tutaj urodził się jego ojciec! Mile połechtał tym stwierdzeniem naszą próżność i naszą dumę.

Łabędź łabędziem, ale zdjęcia w książce Marcina Kydryńskiego to zupełnie odrębny temat. Niezwykle klimatyczne, subtelne, porywające. To nie fotografie robione w biegu podczas wycieczki z biurem podróży. Autor miał czas, wyczucie i dużo ciepłych uczuć. Szkoda tylko, że opisy zdjęć są na końcu książki.

Chciałabym życzyć Marcinowi Kydryńskiemu może nie wielu (bo wiele często oznacza nieprzemyślane), ale jeszcze kilku tak mądrych i pięknych książek.

Teresa Mazurkiewicz
Moderator DKK w Grudziądzu